"Poseł dzwonił, że rodziny chciały mieć pamiątki z katastrofy"

- Gdy byłem w Moskwie, jeden poseł zadzwonił, że rodziny chciałyby mieć jakieś pamiątki z miejsca katastrofy. Powiedziałem to gubernatorowi obwodu smoleńskiego Siergiejowi Morozowi, ale on odpowiedział, że trzeba to było zgłosić wcześniej – oświadczył podczas konferencji prasowej Edmund Klich. Polski wysłannik do Rosji, wyznaczony na to stanowisko w związku z katastrofą prezydenckiego samolotu w Smoleńsku tłumaczył, co zostało odnalezione na miejscu katastrofy.
01 2 3 4 5 6 7